Amerykański przedsiębiorca zdobywa polskie obywatelstwo: jak uniknąć biurokracji?
Sześć lat temu śniłem o paszporcie UE. Dziś jestem rezydentem Portugalii, a proces uzyskiwania obywatelstwa jest już niemal zakończony. Historia, którą chcę dziś opowiedzieć, to nie tylko relacja z osobistych doświadczeń, ale również przestrzegenie przed pułapkami i wskazówki dla tych, którzy rozważają podobny krok.
Zaczęło się od pandemii i tęsknoty za europą
Kwarantanny i ograniczenia związane z pandemią COVID-19 wywołały we mnie ogromną tęsknotę za podróżami po Europie. Zacząłem więc intensywnie badać możliwości uzyskania paszportu unijnego. Dualne obywatelstwo to coś, co otwiera wiele drzwi, a choć mam irlandzkie korzenie, to nie dawały one bezpośredniej ścieżki do obywatelstwa UE. Wtedy właśnie natknąłem się na programy Golden Visa oferowane przez kilka krajów europejskich.
Obecnie wiele z tych programów, które kiedyś były dostępne, zostało albo wycofanych, albo znacząco zmienionych. W tamtym czasie Portugalia wydawała się najbardziej realną opcją, więc postanowiłem spróbować szczęścia.
Portugalski golden visa: inwestycja i cierpliwość
Kiedy zacząłem poszukiwania, program portugalski był najbardziej kuszący. Zakładał możliwość zainwestowania już od 280 000 euro w nieruchomości lub projekty deweloperskie, spędzania ograniczonej ilości czasu w Portugalii przez pięć lat, a następnie uzyskania rezydencji i drogi do obywatelstwa. Choć mogłem zająć się tym samodzielnie, zdecydowałem się skorzystać z pomocy firmy Mercan, inwestując 350 000 euro w hotel Renaissance Porto. Jestem jednym ze 180 współwłaścicieli. W zamian deweloper, RA Group, oferuje roczne 3% zwrotu z inwestycji. Do tego doszły jeszcze około 20 000 euro poniesionych na opłaty prawne.
Współpraca z firmą Mercan znacznie ułatwiła mi proces – pomogli w uzyskaniu numeru podatkowego, otwarciu konta bankowego, przygotowaniu dokumentów inwestycyjnych, wypełnieniu formularzy SEF/AIMA oraz wykonaniu biometrii. Jedną z kluczowych zasad jest obowiązkowy odkup udziałów przez firmę po uzyskaniu obywatelstwa.
Długi proces i ciągłe zmiany
Rezidencję uzyskałem zaledwie sześć miesięcy po zainwestowaniu środków, w 2021 roku. Następnie spełniłem wymagania dotyczące minimalnego czasu pobytu w Portugalii (jeden tydzień rocznie) i utrzymania rezydencji. W 2025 roku mój wniosek o obywatelstwo został przyjęty, jednak ze względu na ogromne zaległości i zmiany w programie, proces ten może potrwać dłużej. Przed otrzymaniem paszportu muszę jeszcze zdać egzamin z języka portugalskiego – życzę sobie powodzenia!
Moje dzieci również kwalifikują się do rezydencji i obywatelstwa. Mój starszy syn, Dean, przeszedł już większość etapów niezbędnych do uzyskania rezydencji, a młodszy, Cooper, otrzymał już zgodę na aplikację.
Zmiany w programie golden visa i nowe wyzwania
Niestety, program portugalski Golden Visa uległ znacznym zmianom. Osoby, które aplikowały przed nowymi przepisami, jak ja, kwalifikują się do pięcioletniego okresu rezydencji. Dla nowych aplikantów wymagany jest już 10-letni okres pobytu.
Co więcej, minimalny poziom inwestycji wzrósł do 500 000 euro w portugalskiej firmie, z dodatkowymi wymogami dotyczącymi zatrudnienia. Alternatywnie, można wnieść 250 000 euro do kwalifikujących się instytucji kulturalnych lub projektów dziedzictwa (kwota ta jest obniżona do 200 000 euro w obszarach o niskiej gęstości zaludnienia).
Zanim podejmiesz decyzję o aplikowaniu, skonsultuj się z doradcą podatkowym, prawnikiem i/lub doradcą finansowym, aby zrozumieć, jak przepisy UE i USA mogą wpłynąć na Twoją sytuację.
Czas działa na niekorzyść
Jak widać, wymogi mogą się zmieniać w dowolnym momencie. Jeśli masz już złożoną aplikację, zazwyczaj obowiązują zasady, które były aktualne w momencie składania wniosku. Warto pamiętać, że programy Golden Visa nie są gwarantowane na dłuższą metę – Hiszpania na przykład zakończyła swój program w 2025 roku. Jeśli to Twój marzenie, nie zwlekaj ani chwili.
