Bitwa punktów: chase sapphire preferred – luksusowe podróże za grosze!

Brian Kelly, założyciel The Points Guy, znany jest z wyciągania maksimum z kart kredytowych. Tym razem postawił na rywalizację, zmuszając dwóch swoich kolegów do walki o stworzenie najbardziej spektakularnej podróży, wykorzystując do tego kartę Chase Sapphire Preferred. Stawka? Kolejne punkty i chwała!

Wyjątkowy challenge: od dżungli po pustynię

Zadanie nie było łatwe. Lyndsey Matthews i Tanner Saunders musieli zmierzyć się z losowymi wyzwaniami, które wyłoniły się z obracającego się koła tematycznego. Od wizyty w klimacie lasów deszczowych, przez podziwianie światowego cudu, aż po skosztowanie egzotycznego jedzenia – każdy z nich musiał sprostać wytycznym, jednocześnie maksymalizując wartość punktów Ultimate Rewards.

Tanner, reporter hotelarski, trafił na pustynny klimat i możliwość pobytu w hotelu z listy marzeń. Lyndsey natomiast, redaktor podróżniczy, otrzymała zadanie odwiedzić miejsce z klimatem lasów deszczowych i podziwiać jeden ze światowych cudów. Dodatkowym smaczkiem było wykorzystanie 50-dolarowego kredytu hotelowego Chase Travel.

Obaj rywale otrzymali 150 000 punktów Ultimate Rewards, aby zrealizować swoje podróże. Zwycięzca otrzymał dodatkowe 150 000 punktów na kolejną przygodę, bez konieczności pokonywania konkurenta. Rozpoczęła się prawdziwa bitwa o punkty!

Nowozelandzka przygoda lyndsey: od auckland do queenstown

Nowozelandzka przygoda lyndsey: od auckland do queenstown

Lyndsey, uzbrojona w 150 000 punktów, postanowiła sięgnąć gwiazd. Zamiast krótkiego lotu, wybrała podróż na drugi koniec świata. Po długich poszukiwaniach, udało jej się znaleźć bilet w klasie ekonomicznej z Los Angeles do Auckland na pokładzie Fiji Airways, za 63 083 punkty. Wykorzystała również kartę do płatności za przejazd Lyftem, zarabiając dodatkowe punkty za każdy wydany dolar.

W Auckland czekał na nią Park Hyatt Auckland, luksusowy hotel, w którym spędziła jedną noc, transferując 25 000 punktów World of Hyatt. Hotel zachwycał swoimi panoramicznymi oknami, maoryską dekoracją i przestronną łazienką. Ale prawdziwą przygodę czekała ją na Wyspie Południowej.

Kolejnym etapem podróży był lot do Queenstown, stolicy Nowej Zelandii, za 19 440 punktów. Tam, w Sofitel Queenstown Hotel & Spa, spędziła dwie noce, wykorzystując Points Boost i wymieniając 37 838 punktów. Jednak prawdziwym celem było podziwianie Milford Sound, uznawanego przez niektórych za ósmego cudu świata, położonego w sercu lasu deszczowego.

Lyndsey skorzystała z lotu widokowego nad Fiordland National Park, podziwiając lodowcowe szczyty i zielone zbocza fiordu. Pływanie kajakiem pod wodospadem Stirling Falls i spotkanie z delfinami dopełniło tego niezapomnianego doświadczenia. Na koniec, podjęła się kanioningu, zjeżdżając po wodospadach i brodząc w górskich strumieniach, aby poczuć się naprawdę wolna.

Marokańska odyseja tamera: od madrytu po agafay

Marokańska odyseja tamera: od madrytu po agafay

Tanner, z kolei, postanowił skierować swoje kroki na północ Afryki. Wykorzystując 150 000 punktów, zaplanował podróż do Maroka, z przystankiem w Madrycie. Nocleg w The Madrid Edition, hotelu z listy marzeń, kosztował go 37 618 punktów, a bilet powrotny z Nowego Jorku do Marrakeszu z przesiadką w Madrycie – 37 618 punktów. Wykorzystał również 50-dolarowy kredyt hotelowy Chase Travel.

W Marrakeszu zatrzymał się w Hotel Izza, stylowym riadzie w sercu medyny, za 41 300 punktów. Zwiedzał souki, uczył się robić buty od lokalnego rzemieślnika i podziwiał węże tańczące do dźwięków muzyki. Nie zapomniał również o bonusowym wyzwaniu – hammamie, tradycyjnym marokańskim zabiegu pielęgnacyjnym.

Kulminacją podróży Tamera był pobyt w Kasbah Agafay Hotel & Spa, położonym na skraju pustyni Agafay. Wykorzystał tam 35 440 punktów, aby przeżyć przygodę na quadach i wziąć udział w lekcji gotowania, poznając tajniki kuchni marokańskiej.

Werdykt: tanner wygrywa bitwę punktów!

Werdykt: tanner wygrywa bitwę punktów!

Po zsumowaniu punktów i ocenie kreatywności, Brian Kelly ogłosił Tamera zwycięzcą Bitwy Punktów. Tanner sprytnie wykorzystał kredyt hotelowy, zanurzył się w lokalnej kulturze i przeżył niezapomnianą przygodę na pustyni. Lyndsey również zaprezentowała się znakomicie, podziwiając piękno Nowej Zelandii i korzystając z transferów punktów do programów partnerskich. Obaj rywale udowodnili, że z kartą Chase Sapphire Preferred można stworzyć podróż życia, nawet bez wydawania fortuny!

Ostateczny bilans punktów:

Lyndsey: 145 361 punktów

Tanner: 145 943 punkty

Bitwa Punktów dobiegła końca, ale przygoda dopiero się zaczyna. Z niecierpliwością czekamy na kolejne wyzwania i podróże, które czekają na tych dwóch pasjonatów!

n