Nowe zasady wizowe: amerykanie zamykają granice dla kolejnych państw?
Podróż do Stanów Zjednoczonych ma stać się trudniejsza dla obywateli dwunastu dodatkowych krajów. Od kwietnia 2026 roku, aplikujący o tymczasowe wizy turystyczne czy biznesowe mogą zostać zobowiązani do wpłaty znacznego depozytu, który zostanie zwrócony po opuszczeniu kraju. Decyzja ta, podjęta przez Departament Stanu, budzi kontrowersje i może wpłynąć na wymianę kulturalną i biznesową.

Kto teraz musi liczyć się z depozytem?
Lista państw objętych nowymi przepisami poszerzyła się do 50. Oprócz 38 krajów, które już podlegały tym zasadom, do grona potencjalnych wpłacających dołączają: Kambodża, Etiopia, Gruzja, Grenada, Lesotho, Mauritius, Mongolia, Mozambik, Nikaragua, Papua-Nowa Gwinea, Seszele i Tunezja. To posunięcie wywołuje pytania o sprawiedliwość i skuteczność tego rozwiązania.
Program obligacji wizowych, jak go nazywają Amerykanie, wymaga od kwalifikujących się kandydatów wpłaty zwrotnego depozytu – zazwyczaj w wysokości od 5 000 do 15 000 dolarów – przed otrzymaniem wizy B-1/B-2. Kwota jest ustalana indywidualnie przez urzędników konsularnych, biorąc pod uwagę sytuację finansową wnioskodawcy, powiązania z krajem pochodzenia oraz prawdopodobieństwo przekroczenia terminu ważności wizy. Pieniądze można przekazać na konto rządowe Stanów Zjednoczonych lub dostarczyć w postaci certyfikowanego czeku. Zwrot depozytu następuje po weryfikacji wyjazdu z kraju przez Urząd Celny i Ochrony Granic (CBP), co może trwać nawet sześć tygodni.
Dane mówią same za siebie: Początkowe wyniki programu wskazują na wysoki wskaźnik przestrzegania terminów wyjazdu – aż 97% z pierwszych tysiąca uczestników opuściło USA zgodnie z planem. Ministerstwo Bezpieczeństwa Wewnętrznego potwierdza, że wprowadzenie tego rozwiązania przyczyniło się do zwiększenia kontroli na granicach.
Jednak eksperci i organizacje biznesowe wyrażają obawy, że nowe zasady uderzą przede wszystkim w osoby i firmy z krajów o niższych dochodach. Wiele małych przedsiębiorstw, szczególnie tych, które opierają się na krótkich wizytach w USA w celu prowadzenia negocjacji czy zawierania umów, może napotkać na trudności finansowe związane z wpłatą depozytu, a także z oczekiwaniem na jego zwrot.
Urządzenia ostatecznie zależą od danych i zmieniają się w zależności od migracji. Należy regularnie sprawdzać aktualizacje na stronie travel.state.gov.
Tymczasem, dla tych, którzy planują podróż po 1 kwietnia 2026 roku, przygotowanie solidnych dowodów na zamiar powrotu do kraju – takich jak potwierdzone rezerwacje lotów, zakwaterowania i zobowiązania zawodowe – może pomóc w uniknięciu konieczności wpłaty depozytu. Ostateczna decyzja zawsze należy do urzędnika konsularnego.
