Włoski rynek wynajmu krótkoterminowego traci impet – co się dzieje?

Dwa lata boomu dobiegają końca. Włoski rynek wynajmu krótkoterminowego zanotował gwałtowny spadek dochodów, a prognozy na najbliższe miesiące nie są optymistyczne. Tysiące apartamentów, które jeszcze niedawno przynosiły olbrzymie zyski, teraz zmagają się z problemami.

Zmiana nastrojów wśród turystów – mniej pobytów, niższe ceny

Zmiana nastrojów wśród turystów – mniej pobytów, niższe ceny

Według danych Italianway, średni dochód po odliczeniu kosztów i podatków spadł o blisko 17 procent, z 21 672 do około 18 000 euro rocznie. To wyraźny sygnał, że czasy łatwego zarobku się skończyły. Turystów przybywa mniej, a ci, którzy przyjeżdżają, częściej wybierają dłuższe pobyty, co wpływa na obłożenie i ceny.

W Wenecji, mimo ogólnego trendu, zyski z wynajmu nadal pozostają relatywnie wysokie, ale i tam widać spowolnienie. Co ciekawe, Florencja odnotowała największy spadek dochodów – aż 12,6 procent, co przełożyło się na marżę zysku wynoszącą zaledwie 6,8 procenta. Rzym, choć mniej dotknięty, również nie uniknął spadków, notując 9,4 procentowy spadek dochodów przy marży na poziomie 9,5 procenta.

To nie przypadek – nowe regulacje i zmieniająca się sytuacja geopolityczna wpływają na popyt. Wprowadzone niedawno przepisy, takie jak obowiązek podawania numeru PESEL, bardziej rygorystyczne kontrole podatkowe oraz zmiany w regulacjach UE dotyczących platform wynajmu krótkoterminowego, znacząco utrudniają prowadzenie działalności. Wiele ofert wymaga teraz dodatkowych formalności, a widoczność online uległa ograniczeniu.

Mimo wszystko, liczba dostępnych lokali pozostaje wysoka – w całej Italii zarejestrowanych jest ponad 718 000 jednostek, a w dwudziestu najważniejszych prowincjach ponad 72 000. To oznacza rosnącą konkurencję i osłabienie pozycji negocjacyjnej właścicieli.

“Powodów tego spowolnienia jest kilka,” komentuje Marco Celani, prezes AIGAB (Włoskiego Stowarzyszenia Menedżerów Wynajmu Krótkoterminowego). “Stopy wynajmu, które szczytowały w 2023 roku, systematycznie spadają. Zauważalny jest również spadek popytu ze strony zagranicznych, a zwłaszcza amerykańskich i azjatyckich turystów. Wenecja, Florencja i Rzym, oparte na podobnym modelu turystycznym, doświadczają tych samych problemów.”

Wyjątkiem jest Mediolan, gdzie dochody z wynajmu krótkoterminowego spadły zaledwie o 0,5 procenta. Pomimo trudności, miasto to utrzymuje stabilną pozycję, w przeciwieństwie do wielu innych ośrodków turystycznych.

Przyszłość włoskiego rynku wynajmu krótkoterminowego zależy od kilku czynników: od ewolucji regulacji, od tego, jak szybko rynek dostosuje się do nowych warunków oraz od powrotu zagranicznych turystów. Przed właścicielami apartamentów stoi teraz trudne zadanie: adaptacja do nowej rzeczywistości lub rezygnacja z marzeń o szybkim wzbogaceniu się.