Szwajcaria: opłata za tranzyt? kierowcy z zagranicy zapłacą za przejazd przez alpy
Kierowcy z Niemiec spieszący się do Włoch przez szwajcarskie Alpy mogą wkrótce zapłacić dodatkową opłatę. Szwajcarska Rada Narodowa, po burzliwych debatach, zgodziła się na wprowadzenie nowej daniny dla pojazdów przejeżdżających przez kraj tylko w celu skrócenia podróży. To kolejny krok w próbie odciążenia górskich dróg, które w sezonie letnim przypominają gigantyczne korki.
Nowa opłata – ile zapłacą kierowcy?
Propozycja, zrodzona w głowach posłów Szwajcarskiej Partii Ludowej (SVP) na czele z Marco Chiesa, zakłada wprowadzenie opłaty w wysokości około 21 franków szwajcarskich, czyli około 23 euro, za każdy przejazd. Dodatkowo, kierowcy będą musieli ponosić koszt rocznej winiety, która kosztuje od 40 do 44 franków (około 44 euro) i umożliwia korzystanie z autostrad. W praktyce oznacza to, że przejazd przez Szwajcarię będzie generował znacznie większe koszty, szczególnie dla tych, którzy traktują kraj jedynie jako element trasy między innymi państwami.
Co ciekawe, sposób pobierania opłaty może się zmieniać. Mówi się o możliwości automatycznego tagowania pojazdów przy przekraczaniu granic, co pozwoli na śledzenie czasu pobytu w kraju i przejechanego dystansu. Opłaty mogą być dynamiczne, dostosowywane do natężenia ruchu – im większy ruch, tym wyższa opłata. Wizja ta ma na celu zniechęcenie do przejazdów w godzinach szczytu i w okresach wakacyjnych.

Korki w alpach – problem, który wymaga rozwiązania
Decyzja ta wynika z narastających problemów z korkami w szwajcarskich Alpach, szczególnie na trasach przez Gotthard i San Bernardino. Jak wynika z danych Federalnego Urzędu Statystycznego, blisko 30 procent osób przejeżdżających przez Alpy nie zatrzymuje się w Szwajcarii. Wiele z tych podróży, bo aż 90 procent, ma charakter rekreacyjny i wakacyjny. Weekendy to prawdziwy koszmar – kilometryczne korki blokują drogi, a mieszkańcy lokalnych miejscowości odczuwają negatywne skutki w postaci hałasu, zanieczyszczenia powietrza i zatłoczenia.
Co więcej, w szczycie sezonu, aż 80 procent pojazdów na szwajcarskich drogach to samochody zagraniczne. Wprowadzenie opłaty tranzytowej ma na celu zachęcenie kierowców do korzystania z transportu publicznego, a zebrane środki przeznaczone zostaną na utrzymanie dróg i rozwój komunikacji miejskiej.

Wyzwania i przyszłość
Wprowadzenie nowej opłaty nie będzie łatwe. Federalna Rada Szwajcarii musi opracować szczegółowy plan, określający, jak będzie działał system automatycznej rejestracji i płatności. Pojawiają się pytania o ochronę danych osobowych i potencjalne wyzwania prawne związane z ograniczonym dostępem do autostrad. Zgodnie z szwajcarską konstytucją, drogi powinny być otwarte dla wszystkich, a wprowadzenie opłaty może wymagać zmiany przepisów, co wiąże się z przeprowadzeniem referendum. Dodatkowo, konieczna jest koordynacja z Unią Europejską, szczególnie w kwestii transportu towarowego i ruchu transgranicznego. Nie można także wykluczyć protestów ze strony sąsiadów, którzy mogą uznać wprowadzenie opłaty za niesprawiedliwe.
To nie pierwszy raz, gdy szwajcarskie władze próbują ograniczyć ruch w Alpach. W zeszłym roku plan wprowadzenia opłat za przejazd przez tunel Gotthard został odrzucony ze względu na sprzeciw polityczny. Czy tym razem Szwajcaria zdoła osiągnąć swój cel i odetchnąć od gigantycznych korków? Czas pokaże, ale jedno jest pewne – podróż przez Alpy stanie się droższa.
