Pierwsza karta kredytowa? to może być bilet do świata podróży!

Pamiętam, jak po studiach otworzyłem swoje pierwsze konto kredytowe – Petal 2 Visa. W tamtym momencie nie miałem pojęcia, że ta jedna decyzja otworzy mi drzwi do kart lojalnościowych, o których wcześniej mogłem tylko pomarzyć, i podróży, na które nigdy bym nie zdobył się finansowo. Historia, którą dzisiaj dzielę, ma pokazać, że nawet z niewielkim budżetem można zobaczyć świat.

Kredytówki – od potwora finansowego do klucza do przygód

Wychowałem się z przekonaniem, że karty kredytowe to pułapka – narzędzie, które prowadzi do spirali długów. Wiele osób dzieli moje dawne obawy. Ale moje spojrzenie zmieniło się, gdy zrozumiałem, że codzienne wydatki na karcie mogą przekształcić się w darmowe loty i noclegi w hotelach. Kluczem jest budowanie historii kredytowej – a moment po ukończeniu studiów to idealny czas, aby zacząć.

Wcześniej, zanim poznałem świat programów lojalnościowych, podróże wydawały się luksusem poza moim zasięgiem. Loty, hotele, jedzenie, atrakcje – wszystko razem generowało tysiące złotych wydatków, których jako młody profesjonalista w mediach po prostu nie mogłem sobie pozwolić. Ale karty kredytowe ze swoimi punktami i milami wszystko odmieniły.

Dzięki zbiórce punktów i mil z moich (uwaga!) dziewięciu kart kredytowych, mogłem pozwolić sobie na 10-dniowy pobyt w Niemczech, robię znaczące postępy w moim celu odwiedzenia wszystkich 50 stanów w USA i spędziłem Boże Narodzenie w Kanadzie. Właśnie pakuję walizki do kolejnej podróży do Meksyku – i bez zebranych punktów byłoby to niemożliwe.

Pamiętam, jak w Andaz Munich Schwabinger Tor, za noc w pokoju, którego kosztowałby kilka tysięcy złotych bez wykorzystania punktów, zapłaciłem praktycznie nic. To pokazuje, jak potężne mogą być nagrody za odpowiedzialne korzystanie z kart kredytowych.

Cały proces nie nastąpił z dnia na dzień. Potrzeba było kilku lat odpowiedzialnego korzystania z mojej pierwszej karty, zanim zakwalifikowałem się do kart lojalnościowych, które umożliwiają mi dzisiejsze podróże. Zrobienie tej „nudnej” pracy – uzyskanie pierwszej karty i zbudowanie dobrej historii kredytowej – to inwestycja, która się opłaci w późniejszych latach.

Budowanie punktów – od zera do podróży marzeń

Budowanie punktów – od zera do podróży marzeń

Ocena kredytowa to nie jest temat, który wzbudza entuzjazm, ale jest niezwykle ważny. Wysoki wynik może oznaczać różnicę między uzyskaniem korzystnej oferty kredytu samochodowego, zatwierdzeniem karty lojalnościowej a nawet akceptacją wniosku o wynajem mieszkania. Jeśli zaciągnąłeś pożyczkę studencką (tak jak ja) lub zostałeś dodany jako użytkownik karty kredytowej rodzica, prawdopodobnie masz już pewną historię kredytową.

Nawet w takim przypadku Twój wynik prawdopodobnie nie jest wysoki. Kiedy skończyłem studia, wynosił on około 600 punktów (maksymalny wynik to 850, choć osiągnięcie go jest niezwykle trudne). Co ciekawe, posiadanie wielu aktywnych kont kredytowych jest postrzegane przez biura kredytowe bardziej pozytywnie niż posiadanie tylko jednego lub dwóch. Ważny jest również średni wiek Twoich kont kredytowych, dlatego warto zacząć budować historię kredytową jak najwcześniej.

Banki, takie jak Chase i Bank of America, często preferują ugruntowaną relację z klientem przed wydaniem karty z opłatą roczną, takiej jak Chase Sapphire Preferred® czy Atmos™ Rewards Summit Visa Infinite®. Można to osiągnąć otwierając konto bankowe i aktywnie z niego korzystając, ale łatwiej jest zacząć od karty dla początkujących.

Na przykład, Chase Freedom Rise® jest specjalnie zaprojektowany dla młodych dorosłych z niską lub zerową historią kredytową. Otwarcie tej karty i spłacanie salda co miesiąc pokazuje bankowi, że jesteś odpowiedzialny. Po roku odpowiedzialnego korzystania, Chase automatycznie rozważy możliwość podniesienia poziomu karty do Chase Freedom Unlimited® – wciąż jednej z moich ulubionych.

Karty kredytowe mogą ułatwić spłatę zakupów w czasie. Chociaż zawsze zachęcam do spłacania salda w całości każdego miesiąca, życie bywa nieprzewidywalne. Wiele kart oferuje oprocentowanie 0% na okres promocyjny, co oznacza brak odsetek od zakupów i przeniesień salda. Po zakończeniu tego okresu naliczane są odsetki od pozostałego salda. To znacznie lepsza opcja niż wiele usług