Dom i podróże: jak wydać fortunę na remont i otrzymać klasę pierwszą!
Kto powiedział, że remont domu musi być wyłącznie obciążeniem dla budżetu? Odkryłam sposób, by przekształcić nieuniknione wydatki w bilet do wymarzonej podróży. Po 10 latach życia we własnym domu, doskonale znam koszty niespodzianek – od naprawy zmywarki za 330 zł, przez czyszczenie kominka (460 zł) i wymianę palnika (900 zł), po wieczne problemy z podgrzewaczem wody, które pochłaniają ponad 1000 zł co roku. Ale zamiast się tym zniechęcać, postanowiłam wykorzystać to na swoją korzyść.
Strategia zakupów: karty kredytowe jako bilet do luksusu
Zazwyczaj preferuję karty kredytowe oferujące nagrody podróżnicze, a nie zwroty gotówkowe. Dlatego, krótko po zakupie domu, dołączyłam do mojego portfela Capital One Venture X Rewards Credit Card. Karta ta oferowała atrakcyjne korzyści, takie jak kredyt podróżny o wartości 300 dolarów i dostęp do salonów odpoczynku na dwóch lotniskach, regularnie przez mnie wykorzystywanych. Dodatkowo, prosty system nagród sprawia, że idealnie nadaje się do codziennych wydatków.
Zarobiłam na niej wystarczająco dużo punktów, by pokryć część kosztów tygodniowego pobytu w Fairmont Royal Pavilion na Barbados oraz nadchodzącego, pięciodniowego pobytu w Amansara w Kambodży, korzystając z opcji wymiany punktów na koszty podróży.

Renowacja kuchni i nowe karty: szansa na zyskanie bonusów
Decyzja o gruntownej renowacji kuchni i odświeżeniu salonu okazała się idealną okazją. Wiedziałam, że zakup kilku urządzeń AGD z łatwością pozwoli mi spełnić wymagania dotyczące wydatków na karty powitalne. Naturalnym wyborem stała się Chase Sapphire Reserve®, kusząca ofertą 150 000 punktów bonusowych po wydaniu 6000 dolarów w ciągu trzech miesięcy.
Już posiadałam Chase SapphirePreferred®, ale dzięki nowym zasadom przyznawania bonusów przez Chase, mogłam ubiegać się o kartę Reserve, mimo wysokiej opłaty rocznej w wysokości 795 dolarów. Zrozumiałam, że posiadanie dwóch bonusów to znacznie lepsza opcja.

Podwójna szansa: united club℠ card i marzenia o południowej ameryce
Chcąc odświeżyć wystrój wnętrz, postanowiłam wymienić większość mebli. To otworzyło mi drogę do zdobycia kolejnego bonusu powitalnego – tym razem od United Club℠ Card, oferującej 100 000 mil i 3000 punktów kwalifikacyjnych Premier po wydaniu 5000 dolarów. Obecność United Airlines na lotnisku Dulles International Airport (IAD), które często wykorzystuję, sprawiła, że karta ta, pomimo wysokiej opłaty rocznej (695 dolarów), stała się bardzo atrakcyjna.
Łącząc bonusy z obu kart, otrzymałam 100 000 mil z United Club℠ Card i 150 000 punktów z Chase Sapphire Reserve, które mogłam przekazać do programu United MileagePlus, osiągając łączną pulę 250 000 mil.

Podróż na wyspę wielkanocną: marzenie stało się celem
Po wizycie w Azji w tym roku, moje myśli skierowane są na nowy kontynent w 2027 roku: Południową Amerykę. Jako miłośniczka architektury i odległych, niezanieczyszczonych turystycznie miejsc, od dawna marzę o odwiedzeniu Wyspy Wielkanocnej (Rapa Nui). Ta jedna z najbardziej odległych zamieszkałych wysp, dostępna tylko drogą powietrzną z Santiago w Chile, kryje w sobie fascynujące moai.
Milie United pozwolą mi pokryć większość kosztów podróży, w tym ponad 9-godzinny lot w klasie biznes z Houston do Santiago. Wydatek w wysokości prawie 11 500 dolarów w gotówce, dzięki temu, nabiera zupełnie innego znaczenia. Remont domu, który początkowo wydawał się ciężarem, przekształcił się w inwestycję w niezapomnianą przygodę.
Podsumowując, posiadanie domu wiąże się z wieloma wyzwaniami finansowymi, ale dzięki odpowiedniej strategii, można przekształcić te wydatki w szansę na spełnienie marzeń podróżniczych. W moim przypadku, gruntowna renowacja domu pozwoliła mi zgromadzić punkty i mile, które umożliwią mi podróż na Wyspę Wielkanocną, o jakiej od dawna marzyłam.
n